1 listopada 2017

Księżyc z Peweksu. O luksusie w PRL

Luksus, a raczej jego wyobrażenie, odmieniony przez wszystkie przypadki. Cukier, papier toaletowy, pomarańcze. Towary równie deficytowe co poczucie bezpieczeństwa. Kalafior jako danie główne, podany na rodowej zastawie. Spotkania z ludźmi o podobnej wrażliwości i poglądach. Próba zachowania normalności w absurdalnych czasach.

Boćkowska przedstawia socjalistyczny luksus z perspektywy tych mniej i bardziej uprzywilejowanych. Starej arystokracji, dla której utrata dawnej pozycji była najmniejszym zmartwieniem; nowej, partyjnej, która nieudolnie ją zastąpiła. „Księżyc z Peweksu” to także głos górników, marynarzy i cinkciarzy.

Czasem luksusem okazywała się odmienność. Leżąca po prawej stronie Wisły, warszawska Saska Kępa, staje się powojenną oazą artystów i wolnych strzelców. Kiedy Warszawa powoli podnosi się ze zniszczeń, na Francuskiej tętni życie. To właśnie tu rozbrzmiewają z adaptera Beatlesi, ryczą silniki motorów Harley Davidson (co z tego, że z demobilu) i spacerują dyplomaci z rodzinami.

Jednak większa swoboda panuje w Gdyni, co przyprawia kolejnych nominatów partyjnych o ból głowy. Gdy władza rozprawia się z prywatną przedsiębiorczością, w portowym mieście jak grzyby po deszczu otwierają się kolejne zakłady rzemieślnicze. To przecież w Gdyni żyją marynarze, których sama obecność jest synonimem luksusu. W końcu to oni przywozili na sobie wszystko to, co miało powiew wielkiego świata: płaszcze ortalionowe, koszule non-iron, majtki unisex. Produkty, które od razu znikały na nielegalnym targu.

Oknem na świat są także powstające w latach 70. i 80. hotele: Kasprowy, Forum i Victoria. Autorka opisuje kontrowersyjne kulisy budowy Kasprowego, który zniszczył życie Górali i piękno Giewontu. Przedstawia absurdalną codzienność hotelarzy, którzy musieli poruszać się między Służbą Bezpieczeństwa, cudzoziemcami, działaczami partyjnymi i osobami spod ciemnej gwiazdy.

„Księżyc z Peweksu” to przede wszystkim opowieść o zaradności w czasach wiecznego deficytu, o potrzebie wyrwania się z szarej rzeczywistości. Pragnienie poznania wielkiego świata, decydowania o swoim życiu. Największym luksusem okazuje się więc wolność.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy księgarni Woblink.

logo_woblink

Książki, o których pisał autor

Czytelnicy, tej recenzji oglądali także