24 lutego 2015

Hipertekstowe lato pośrodku zimy

W dobie lajków i szerów internet przypomina wielką zabawę w berka: tu coś lajkniemy, tam coś udostępnimy, tego klepniemy po ramieniu, z tamtego się podśmiejemy i biegniemy dalej, rzadko dzieląc się ze swoim społecznościowym światkiem treścią stworzoną własnymi rękami.

header - 678x239 - Piksel

Nawet utworzenie linku jest dziś wysiłkiem. Co kiedyś było rekomendacją, wskazaniem na pokrewną duszę, propozycją wycieczki w nieznane, dziś jest małpim ruchem kciuka w górę (lajk) lub w dół (dis). Po czym czytelnik, którego nowe media miały uczynić autorem, wraca do swoich bananów.

Literackim antidotum na taki stan rzeczy chce być wydana właśnie przez Ha!art hipertekstowa powieść zespołowa “Piksel Zdrój”. Ten kolaboratywny utwór z zagadką kryminalną w tle, napisany przez ośmioro autorów i oprawiony graficznie przez Jakuba Niedzielę, proponuje prozę hybrydyczną i poszerzoną. Pseudo wywiady i notatki z policyjnych kartotek, gra dotykowa w stylu retro, wiersz stretchtextowy, pliki audio i wideo – to elementy równie istotne dla całości, jak teksty, węzły i linki.

Fabuła jest typowo postmodernistyczna i metatekstowa. Ośmioro miłośników eksperymentalnej literatury wyjeżdża nad morze, by pracować nad wspólną powieścią. Wyjazd kończy się tragedią, zostaje po nim wstępny raport policji, próbki twórczości sprzed wyjazdu oraz osiem zazębiających się ale nie zawsze zgodnych ze sobą wersji tego, co się wydarzyło. Powieść prezentuje się w dwóch odsłonach. Tematem pierwszej jest lato w mieście. Każdy z autorów wprowadza swojego narratora w sytuację wspólną dla wszystkich: przetrwanie fali upałów, która przetacza się nad Polską. Tematem odsłony drugiej jest plener literacki, na który – do Kołobrzegu – zjeżdżają się autorzy opowiadań miejskich. Każdy z nich opisuje wydarzenia, które doprowadziły do tragedii – jedna z uczestniczek pleneru ginie i nie wiadomo co tak naprawdę się stało.

Sercem mechaniki lekturowej jest link. Autorzy linkują tu do swoich opowiadań, proponując rozwinięcia i wyjaśnienia wskazanych wątków, linkują też do siebie nawzajem, sugerując podobieństwa i różnice w punktach widzenia zaprezentowanych w równoległych historiach. Całość – dzięki temu iż egzystuje online – jest w trakcie systematycznego rozwoju. Na kolejnym etapie powieści, jej autorzy chcą przyjrzeć się poetyce hashtagu, a zatem nowego rodzaju linku, który – jak pokazuje Twitter – jest nie tylko słowem kluczem, ale także swoim własnym kanałem informacyjnym.

Napisany w gronie 8 osób “Piksel Zdrój” jest owocem warsztatów “Piksel i lira” przeprowadzonych przez Mariusza Pisarskiego w 2013 roku w pięciu miastach Polski. Siedmioro ochotników – Jagoda Cierniak, Natalia Jakusiewicz, Monika Kapela, Olaf Keller, Lech Mikulski, Anna Piwowarska i Szymon Stoczek – postanowiło kontynuować przygodę z literaturą nowych mediów i tak, powoli, powstawać zaczęło wspólne dzieło. Składa się ono z 250 segmentów tekstu połączonych ze sobą ponad 1300 linkami. Całość oprawiona jest 200 (małymi i dużymi) ilustracjami, zdjęciami, plikami audio i video.

Pod względem motywów i rozwiązań fabularnych utworowi patronowały między innymi filmy „Twin Peaks” Davida Lyncha, „Rashōmon” Akiro Kurosavy, „Barwy ochronne” Krzysztofa Zanussiego, kolaboratywna powieść hipertekstowa „The Unknown” (Scott Rettberg, Rob Gillespie, Dirk Stratton, 1998), „Popołudnie, pewna historia” Michaela Joyce’a, a także fikcje Jorge Borgesa, Julio Cortazara oraz filmy francuskiej nowej fali.

Powieść można „odkapslować” tutaj!

Czytelnicy, tego artykułu oglądali także