"Kiedy w 1942 roku byłem zaprzysiężony w Armii Krajowej w Warszawie i szkolony w tzw. białym wywiadzie, powiedziano mi przy tym szkoleniu: <<żadnych notesów, ucz się na pamięć. Żadnych dat spotkań, żadnych miejsc spotkań, żadnych nazwisk, imion. Jak cię coś obchodzi to się nauczysz>>" - odpowiadał prof. Władysław Bartoszewski na pytanie o niezwykłą pamięć do szczegółów.