Reklama

Autor x.pl

25 lutego 2020

Wszyscy się bali, ona nie. Felieton Rudnickiego

Imię? Maria. Nazwisko? Jarema. Zawód? Malarka, scenografka. Obraca się w kręgu – Kantor, Cricot 2, te klimaty. Dusza Krakowa za życia i duch Krakowa po śmierci. Za życia jak muza paryskich egzystencjalistów, zawsze na czarno i zawsze z papierosem. Po śmierci jakby nie umarła, tylko gdzieś sobie na chwilę wyskoczyła.

11 stycznia 2020

Po śmierci zamieniła się w mysz. Felieton Rudnickiego

Paryż. Lata 30. Montparnasse. Witam w mieszkaniu Olgi Boznańskiej. Wchodzimy w krainę kurzu i pajęczyn, proszę wycieczki. Słychać szczekanie psa, papugę i kanarki. Widać kontury mebli i rupieci i biały latający dywan. Przemieszcza się po ścianach i suficie i piszczy – to myszy! Wchodzą gościom na ramiona, wspinają się po nogawkach. Kto wpada w panikę, traci w oczach właścicielki.

6 października 2019

Skaranie boskie z tymi pisarzami. Felieton Rudnickiego

Otwieram ten „Dziennik” Herlinga i, jak dżin z butelki, wyskakuje z niego Grudziński. Nie, nie wyskakuje, sączy się, bo smutny, bo posępny ten nasz Gustaw. W dzień mówi do mikrofonu Radia Wolna Europa, w nocy do siebie samego, coś tam notując. Żona-Włoszka, nie ma z kim rozmawiać po polsku, a jak jest z kim, na przykład z siostrą, to nie ma o czym. Żyje jak Robinson Crusoe, gorzej, bo ten miał chociaż Piętaszka.

Autorzy
Newsletter