4 stycznia 2016

10 książek roku 2015 wg Filipa Łobodzińskiego

Filip Łobodziński, prowadzący wspólnie z Agatą Passent program Xięgarnia, przedstawia listę dziesięciu najlepszych książek 2015 roku.

 

large_cynkowiSwietłana Aleksijewicz, Cynkowi chłopcy

Przejmująca, bez znieczulenia, piękna, poruszająca i niezwykle inteligentna. Jak zwykle u Aleksijewicz – nowy gatunek reporterski, spowiedź zbiorowa ludzi okaleczonych przez historię. Wymowna i czytelna chyba w każdym rejonie świata, choć opowiada „tylko” o weteranach radzieckiej agresji na Afganistan.

 

Bienczyk_Jablko_OlgiMarek Bieńczyk, Jabłko Olgi, stopy Dawida

Bińczyk działa bodaj na wszystkie zmysły. Jego opowieści, myśli, niedopowiedzenia i figle tworzą jeden z najbardziej uroczych i obezwładniająco mądrych ogrodów ze słów, jakie w ostatnich latach znalazły się między dotykanymi przeze mnie okładkami. Między Marcelem Proustem, Władysławem Kozakiewiczem i Dominique Sanda.

 

Jagielski_wszystkieWojciech Jagielski, Wszystkie wojny Lary

Książka, której miało nie być. Znakomita, bardzo „jagielska” rozmowa z matką dwóch Kistów (gruzińskich Czeczenów). Tytułowa Lara wywiozła chłopców z bombardowanego Groznego i – nie przeczuwając tego – wepchnęła ich w objęcia terroryzmu i śmierci.

 

Renata Lis, W lodach Prowansji. Bunin na wygnaniu

Rosyjska kultura pierwszej połowy zeszłego stulecia to jak niezmierne źródło inspiracji, fascynujących, czasem przerażających losów i brzemiennych idei. Biograficzna opowieść o emigrancie Iwanie Buninie to wciągająca opowieść o pisarzu-strażniku „białej” Rosji i o Rosji w ogóle. Może śmiało stać obok Podkreśleń moich Niny Bierbierowej.

 

Mrozek_HoryzontMirosław Mrozek, Horyzont zdarzeń

Kilkadziesiąt wierszy, nominowanych do zeszłorocznej nagrody im. Wisławy Szymborskiej. Debiut. A mocny jak jasna cholera. Klarowny, choć grany poszarpaną struną. Podmiot liryczny to inteligencja i wrażliwość. Zrobił na mnie równie ogromne wrażenie jak tomiki laureatów – ale wskazuję na Mrozka, bo laureaci z pewnością zbyt przyćmili go rozgłosem.

 

Murek_Uprawa_roslin_poludniowych_metoda_MiczurinaWeronika Murek, Uprawa roślin południowych metodą Miczurina

Absolutna rewelacja. Także debiut i także podejrzanie dojrzały, wykształcony, rozkwitły. Zbiór opowiadań, które swoim odklejeniem od typowych stylów narracji i od mijanej codziennie rzeczywistości budzą gwałtownie ze snu – a przebudzenie to jest olśniewające. Aż strach pomyśleć, co Murek jeszcze stworzy.

 

large_Kucajac_2Andrzej Stasiuk, Kucając

Podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie: zbiór publikowanych już wcześniej tekstów to nie odgrzana bajaderka, to nie powtórka z rozrywki, tylko to coś, jak płyta koncertowa: znane kawałki mówią nowym głosem, mają nowe aranżacje, nowy ton. Zebrane tu prozy Stasiuka to długi esej o człowieku wobec przyrody i o przyrodzie pomimo człowieka. O tym, jak bardzo separujemy się od tego, co nam przyrodzone i już nieuchronnie nam zarazem obce.

 

Szostak_WrozenieWit Szostak, Wróżenie z wnętrzności

Szostak zaskakuje mnie kolejną książką. Po przecudownych i zabawnych Stu dniach bez słońca, po wcześniejszych genialnych Wszystkich oberkach świata nagle dojmujący monolog „naszego Błażeja”, człowieka, który z dnia na dzień zapadł się w świat wewnętrzny i z tej perspektywy przygląda się życiu swego brata i jego żony na odludziu. Historia antyczno-szekspirowska.

 

Zofia Zaleska, Przejęzyczenie – rozmowy o przekładzie

Kim jest dobry tłumacz literatury? Artystą. Tak jak artystami są Krystian Zimerman czy Patrycja Piekutowska. Biorą do rąk cudzy utwór – i robią zeń własny. Zapominamy często, że gdy czytamy Dostojewskiego, to czytamy go poprzez słowa Pomorskiego, Jastrzębca-Kozłowskiego, Wodzińskiego czy Jędrzejewicza. Rozmowy Zaleskiej z najwspanialszymi polskimi autorami przekładów to dobra lektura o sztuce czytania właśnie. Tłumacz wszak jest szczególnym typem czytelnika…

 

Zawada_Pod_slonce_byloFilip Zawada, Pod słońce było

Proza niedługa, a w samo sedno (autor jest też łucznikiem). Opowieść miejscami groteskowa, miejscami poetycka, miejscami zaś niemal reporterska o własnych demonach i o synu. O odkrywaniu świata codziennie i o miłości. Wszystko zaś opowiedziane w stylu, którego nie sposób naśladować, tak jest osobny i piękny. A Zawada to młody człowiek, więc radość tym większa.