23 czerwca 2015

Książki na wakacje – część druga!

„Wakacje z książkami” brzmią jak odgrzewany obiad? Jeśli tak – chętnie się podzielimy. W drugiej części naszego wakacyjnego zestawienia proponujemy trzy kolejne tytuły, których nie wypada zignorować. Należy przygotować się na ćwiczenia z interpretacji gestów, świętowanie z Kunderą i powieść drogi… do czytania na trzeźwo.

header - 678x239 - KsiazkiNaLato 220615

Pisane życia, Javier Marias
Dla każdego wielbiciela literatury prawdziwą gratką będzie najnowsza książka Javiera Mariasa „Pisane życia”. Tym razem nie jest to kunsztowna proza, lecz zbiór tekstów o mistrzach pióra. Z „mieszanką uwielbienia i kpiny” Marias tworzy o swoich bohaterach fascynujące i efektowne anegdoty – meandry pisarskiego życia zawsze są zajmujące. Prawda miesza się z fikcją literacką, a klasycy literatury zmieniają swoje oblicze. Co można wyczytać z twarzy Marka Twaina, Samuela Becketta czy Oscara Wilde’a? W jednym z rozdziałów Marias zaprasza nas do krótkiego ćwiczenia z interpretacji fizjonomii i gestów.

Masakra, Krzysztof Varga
Bez względu na to, gdzie spędzamy tegoroczny urlop, nikt nie chciałby przeżyć takiego poranka jak bohater najnowszej powieści Krzysztofa Vargi. Stefan Kołtun, rusza w miasto bez pieniędzy i telefonu komórkowego, za to z potwornym kacem i lukami w pamięci. Nie od dziś wiadomo, że na wakacje najlepszą propozycją są powieści drogi. Varga proponuje nam odyseję na miarę naszych czasów – pijacką wędrówkę przez upalną, sierpniową Warszawę. „Masakra” to mocna, bezkompromisowa proza pełna gorzkiej satyry na polską rzeczywistość. Jak sugeruje wydawca – do czytania zdecydowanie na trzeźwo.

Święto nieistotności, Milan Kundera
Nikt się chyba nie spodziewał, że Milan Kundera napisze jeszcze jedną powieść. „Święto nieistotności” jest niewątpliwe jednym z większych wydarzeń wydawniczych tego roku. Tytuł świetnie pasuje do okresu wakacyjnego, prawdziwego święta nieistotności. Jak mówi sam pisarz – żyjemy w świecie, który jest „komiczny, gdyż stracił poczucie humoru”, a „nieistotność to sedno egzystencji”. Ostatnia powieść Kundery to mrugnięcie okiem do każdego czytelnika.

Gdyby wciąż brakowało powodów do świętowania, polecamy recenzję Marty Dudek – „Absurdalność bytu„.