26 lutego 2015
wywiady

Kamuflaże i inne historie

„Miałem potrzebę dodania ludzkiego wymiaru bohaterom „Homobiografii”. To nie odziera z wielkości – wręcz przeciwnie. Chciałem pokazać, że wszyscy jesteśmy ludźmi; że nie ma sensu robić z wybitnych pisarzy krystalicznych istot, odczłowieczonych, z którymi ani nie można się utożsamić, ani zrozumieć. Nie chciałem, żeby stały się martwymi kukłami” – mówił Krzysztof Tomasik.

Ucząc się w szkole o różnych pisarzach miałem wrażenie, że nie mam do czynienia z żywymi ludźmi, ale z wyobrażonymi ideałami – dodał autor „Homobiografii”.

Kluczem do opowiadania o wielkich osobistościach literatury były wątki homoseksualne. Jednak „Homobiografie” są czymś więcej – „to opowieść o ciekawych ludziach żyjących w homogenicznym środowisku”. Dodatkowo przedstawione zostały różne modele i odcienie homoseksualizmu – od w pełni zdeklarowanych, jak np. Karol Szymanowski do osób, których dotyczyła jedynie plotka o homoseksualizmie.

Czy książkę ominęła cenzura? „Nie mogłem pozwolić sobie na specjalną cenzurę bo materiałów z tamtego okresu jest niewiele. To jest często łapanie okruchów, drobiazgów i snucie z nich opowieści. Nie ma tutaj możliwości znalezienia sekstaśmy”.