W dalszej części rozmowy z prof. Bartoszewskim o niezwykłym talencie wyciągania dłoni do swoich wrogów: "Żyłem w bardzo różnych zbiorowościach i nie miałem na to wpływu. Uznałem, że korona mi z głowy nie spadnie jeśli złodzieje będą mówili do mnie <<ty>>! Musiałem wynaleźć sposób na współżycie, na zrozumienie. Chciałem żyć. Pewien...