23 października 2018

Opowiem ci o zbrodni – recenzja

Statystyki czytelnictwa w Polsce są żenująco niskie. Coraz mniej czytamy, a jeśli nawet czytamy to mało. Na dodatek wokół pojawia się coraz więcej atrakcji technologicznych, które skutecznie odciągają młodych ludzi od książek. W związku z tym na rynku od czasu do czasu pojawiają się próby połączenia dwóch światów – literatury i multimediów.

Pierwsze projekty, które przychodzą mi do głowy, to “Endgame” i “Starość aksolotla” Jacka Dukaja. Pierwszy z nich polegał na równoczesnej premierze książki i międzynarodowej gry o duże pieniądze. Czytanie zostało urozmaicone możliwością korzystania z mediów społecznościowych, kodów QR i wspomnianej walce o złoto. “Starość aksolotla” polegał zaś na wikipedyczniej budowie, pełna hiperłączy książka w formie elektronicznej w “rzucała” czytelników po różnych częściach pliku. Na dodatek, dzięki specjalnym kodom, można było wydrukować postaci z książki na drukarce 3D.

Innym przykładem multimediatyzowania literatury może być projekt “Opowiem ci o zbrodni”. Na czym polega? Zacznijmy od pomysłu. Siódemka czołowych polskich pisarzy kryminałów podjęła się opisania prawdziwych zbrodni, które zostały popełnione w naszym kraju, na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat – idea podobna do projekty Tomka Sekielskiego i jego serii “Na f/aktach”, ale w nieco innej formie. Igor Brejdygant, Katarzyna Bonda, Marta Guzowska, Wojciech Chmielarz, małżeństwo Kuźmińskich oraz Katarzyna Puzyńska wybrali zbrodnie, które opisali, na dodatek większość z nich podzieliła się z czytelnikami opowieściami o tym, jak wygląda ich praca. Publikacji książki towarzyszyła premiera serialu telewizyjnego oraz premiera audiobooka, w którym wystąpili znani polscy aktorzy – z Borysem Szycem, Olgą Bołądź i Szymonem Bobrowskim na czele. Czy to mogło wypalić?

Literacki Matrix?

Jeśli ktoś po obejrzeniu “Matrixa” twierdzi, że w pełni zrozumiał treść filmu jest w błędzie. Filmowi towarzyszyły bowiem gra komputerowa oraz komiks, których fabuły wzajemnie się ze sobą przenikały i uzupełniały. Czy w przypadku “Opowiem ci o zbrodni” można mówić o podobnych zależnościach? Aż tak daleko sięgających wniosków bym nie wyciągał, co nie zmienia jednak faktu, że koncepcja multimedialności projektu jest podobna. Treści, które pojawiły się w książce nie pokrywają się w całości z tym o czym mowa jest w programie.

Tego samego dnia w księgarniach pojawiły się książki, a w telewizji Polsat Crime & Investigation swoją premierę miał serial, w którym autorzy książki opowiadają o swojej pracy twórczej – analizowaniu materiałów potrzebnych do napisania rzetelnych opowieści oraz spotkaniach ze specjalistami, skazanymi i rodzinami ofiar potwornych zbrodni. I to chyba jest najciekawsze w tym zbiorze, perspektywa zdystansowania się do swojej pracy, próba opowiedzenia o niej z perspektywy czysto rzemieślniczej.

Opowiadają o zbrodni

Jedną z najciekawszych opowieści jest ta napisana przez Martę Guzowską, która oprócz pisania zajmuje się archeologią, posiada w tej dziedzinie tytuł doktora, pracowała między innymi przy słynnych ruinach Troi. W 2013 otrzymała nagrodę Wielkiego Kalibru za książkę “Ofiara Polikseny”, w której łączy swoją archeologiczną pasję z kryminałem. Jej seria kryminalna, wydana pierwotnie w wydawnictwie W.A.B. opierała się głównie na zagadkach związanych z odkryciami bądź zbrodniami popełnianymi na wykopaliskach. W tekście “Dwa kasztany w kieszeni”, które znalazło się w tomie “Opowiem ci o zbrodni” pisze o różnicach między sekcjami zwłok przeprowadzanymi przez śledych, a konserwacją szkieletów i reliktów przeszłości na wykopaliskach. Ponadto wymienia jak doświadczenie wyciągnięte z prac archeologicznych pomaga jej w konstruowaniu fabuły książek.

Najbardziej wytatuowana pisarka w Polsce, Katarzyna Puzyńska podjęła się opisania zbrodni, która przez kilkanaście lat pozostawała nierozwiązana. Puzyńska opisuje komiczność sytuacji, w której sprawca zbrodni, w tym przypadku morderca, jest praktycznie na wyciągnięcie ręki, gdzie przeoczenia podczas śledztwa, a nie jakby się mogło wydawać, brak oczywistych dowodów, mogą uniemożliwić rozwikłanie zagadki.

Ciekawie do tematu podszedł Wojciech Chmielarz, który opis wybranej przez siebie zbrodni wzbogacił o autobiograficzny opis pracy nad tekstem. Z tekstu wykluwa się też niezwykle smutna konkluzja – Chmielarz podkreśla, że z samego pisania nie da się w Polsce wyżyć. Ciągle musi szukać okazji żeby zarobić, czy to przy takim projekcie jak “Opowiem ci o zbrodni”, czy przy pisaniu scenariuszy, czy przy spotkaniach autorskich. W “Portrecie kobiety nad brzegiem morza” pisze zatem o pracy z uczestnikami kursu kreatywnego pisania oraz ciągłym napięciu związanym z szukaniem pracy i czasu na pisanie.

Igor Brejdygant zwrócił uwagę na szkodliwość mediów, które mogą wpływać negatywnie na osoby podatne na sugestie. Brejdygant opisał głośną sprawę, która wydarzyła się kilka lat temu na Podhalu. Młody góral postanowił sprawdzić “jak to jest kogoś zabić”. Do zbrodni zmotywowały go brutalne filmy i wywiady z seryjnymi mordercami, które oglądał głównie na YouTubie.

Najbardziej wstrząsający tekst zaserwowało małżeństwo Kuźmińskich – Małgorzata i Michał. Opisali bowiem sprawę brutalnego morderstwa sprzed przeszło czterdziestu lat. Nie zbrodnia jest tu jednak najważniejsza. Niewinna rodzina została zamordowana na oczach kilkudziesięciu osób. Kuźmińscy opisują nieprawdopodobną zmowę milczenia mieszkańców Zrębina w województwie świętokrzyskim. Ich tekst jest czymś więcej niż opowiadaniem. To rasowy przykład połączenia thrillera i reportażu.

Na koniec o tekście, który otworzył zbiór. Mowa o “Łasce” Katarzyny Bondy, który, o dziwo, wydaje się być najsłabszym punktem antologii. Bonda opisuje w nim brutalne morderstwo maturzysty Tomka Jaworskiego. Opowiadanie przedstawione jest z perspektywy morderczyni, z którą pisarka w przeszłości, gdy była jeszcze dziennikarką, rozmawiała w więzieniu. Wydaje mi się, że Bonda nie wykorzystała potencjału, jaki miała ta opowieść. “Łaska” nie wstrząsa tak bardzo jak “Ludzie w autobusie” Kuźmińskich.

Na plus

Antologia “Opowiem ci o zbrodni” jest zaskakująco ciekawa. Na duży plus zasługuje wspomniany wcześniej dystans pisarzy, próba rozliczenia się ze swoim warsztatem i innego spojrzenia na własną pracę (Chmielarz/Guzowska). Na dodatek opowiadanie Kuźmińskich, które na długo pozostaje w pamięci. Projekt niewątpliwie przykuwa uwagę. Jak będzie z poziomem serialu? Trzeba poczekać na kolejne odcinki.

nowecover

 

Czytelnicy, tej recenzji oglądali także