19 grudnia 2012

Więcej niż zwykły kryminał

Policjant, detektyw, zaangażowany dziennikarz – lista profesji, którymi parają się główni bohaterowie kryminałów, jest dość monotonna. Na tym tle wyróżnia się nowa książka norweskiego pisarza Christera Mjåseta. Autor, sam będąc neurochirurgiem, obdarzył protagonistę nie tylko medycznym wykształceniem, ale i wyjątkowo literacką przypadłością – epilepsją.

 

 

„Lekarz, który wiedział za dużo” nie jest wyłącznie kryminałem, chociaż wskazywałaby na to seria wydawnicza, w której ukazała się książka („Mroczny zaułek”). Prowincjonalna norweska wyspa, na której rozgrywa się akcja, okazała się dobrym pretekstem do zobrazowania hermetycznej skandynawskiej społeczności, a wątek medyczny na długo zdominował tutaj kryminalną intrygę. Christer Mjåset stworzył więc powieść właściwie obyczajową, urozmaiconą jedynie prywatnym dochodzeniem, prowadzonym jakby mimochodem przez głównego bohatera, Madsa Helmera.

 

Wizerunek tej postaci stanowi niewątpliwie największy atut książki. Autorowi udało się wykreować bohatera bez powielania stereotypów i szablonów. Mads Helmer nie jest ani wyidealizowanym i wszechwiedzącym następcą Sherlocka Holmes’a, ani obarczonym nałogami i nieudanym życiem osobistym mężczyzną wzorowanym na Harrym Hole czy Kurcie Wallanderze. Posiada słabości, takie jak wspomniana choroba św. Walentego czy brak pewności siebie (przeradzający się często w obezwładniającą nieśmiałość). Jego naturalny sposób bycia wzbudza jednak empatię, a wytrwałość i upór – podziw.

 

Mads Helmer, dopuszczając się błędu lekarskiego i tracąc pacjenta, rezygnuje z pracy chirurga na rzecz posady lekarza rejonowego na niewielkiej wyspie Hitra. Początkowo pracuje u boku Aldusa Caroliussena, ekscentryka, który w osobliwy sposób traktuje swoich pacjentów. Jego nagła śmierć sprawi, że Helmer będzie musiał skonfrontować własne wyobrażenia na temat roli i zasad swej profesji z tym, do czego mieszkańców Hitry przyzwyczaił Caroulissen.

 

Ścieranie się staroświeckiej, paternalistycznej koncepcji medycyny z nowoczesnym podejściem młodego lekarza stanowi podstawę powieściowej fabuły. Dopiero odkrycie, jak często stary doktor swoją ponadprzeciętną wiedzę o podopiecznych wykorzystywał do bynajmniej nie medycznych celów sprawia, że Mads Helmer zaczyna nabierać podejrzeń co do oficjalnej przyczyny śmierci swego poprzednika. Te wątpliwości podsyca Line Schönfelt, tajemnicza córka Caroulissena. Próbując dociec prawdy, Helmer będzie musiał dokonać wyboru między dotychczas wyznawanymi ideałami a metodami, które sam niegdyś z pewnością by potępił.

 

„Lekarz, który wiedział za dużo” zawiedzie tych, którzy w kryminałach szukają wartkiej akcji i zawiłej intrygi. Miłośnicy wielowarstwowych opowieści nie powinni jednak czuć się rozczarowani – zwłaszcza, że akcja książki rozgrywa się tuż przed Świętami, a więc jej aura doskonale pasuje do długich, zimowych wieczorów.

Książki, o których pisał autor

Czytelnicy, tej recenzji oglądali także