13 listopada 2013

Nominacje do Nagrody im. Szymborskiej

16 listopada 2013 roku po raz pierwszy zostanie wręczona Nagroda im. Wisławy Szymborskiej – nagroda przyznawana za tom poetycki napisany oryginalnie w języku polskim lub też na polski przetłumaczony. W tym roku nominowano zbiory: „Bach for my baby” Justyny Bargielskiej, „Białe krzesła” Krystyny Dąbrowskiej, „Pełna krew” Łukasza Jarosza, „Dziennik rozbitka” Krzysztofa Karaska oraz „Głosy” Jana Polkowskiego.

 header - NagrodaSzymborskiej2

Bargielska_Bach_for_my_baby„Bach for my baby” stanowi rodzaj poetyckiej spowiedzi, takiej jednak, której tematem jest przede wszystkim sfera tabu i która świadoma jest własnej poetyki. Bargielska buduje swoją twórczość z przełamywania konwencji, z bardzo konkretnej gry z tradycją i szeroko pojętymi normami. Jest buntowniczką, a walka stanowi główną siłę napędową jej twórczości. Pisze przeciwko normom językowym: przeciwko banałowi i sentymentalizmowi, rozsadza konwencjonalne zwroty. Przeciwko płci i umieszczaniu kobiety w kobiecej roli i zmuszaniu poetki do używania języka kobiecej poezji. Bargielska jest poetką, ale sama wyznacza charakter swojej dykcji. Nie pisze o uczuciach w czułostkowy sposób, choć porusza treści tradycyjnie przypisywane tematyce kobiecej: macierzyństwo, miłość, zdrada. Pisze przeciwko tabu – przeciwko oddzielaniu treści wstydliwych, seksualnych od naszych „wysokich” wyobrażeń. Liryka Bargielskiej jest zarazem bardzo kobieca, ale i pozbawiona płci, bo sposób jej widzenia świata ma charakter uniwersalny, rozsadza normy genderowe.

 

Drugi tom Dąbrowskiej stanowi poetycki zapis spotkania z nieoczywistym, ze wszystkim tym, co ujawnia się dopiero w drugim momencie, po obserwacji, wymaga ostrożności, namysłu i uwagi. „Białe krzesła” są wymagające, bo aby wejść w poetycki świat autorki, należy, czytać w skupieniu, które jest tutaj warunkiem koniecznym. Dąbrowska z wykształcenia jest graficzką, artystką, jej poezja także przede wszystkim operuje spojrzeniem. Cały świat percypuje się tutaj za pomocą wzroku, powolnego oglądania, a czasem podglądania świata. Wrażliwość poetki nie pozwala jej jednak zostać podglądaczem, sprawia raczej, że skupia się ona na fotograficznym lub filmowym wyłapywaniu skrawków życia, rejestrowaniu szczegółów. Świat można poznać poprzez studiowaniu fragmentu, detalu, przedmiotu – zdaje się mówić poetka. Patrzy na świat ze spokojem, co pozwala jej dostrzegać to, co kryje się pod powierzchnią. Głos Dąbrowskiej jest bardzo silnie indywidualizowany, odległy od dykcji, jaką posługuje się pokolenie roczników 70. Poetka operuje negatywowym widzeniem świata, patrzy na świat, jak na pewnego rodzaju niegotową kliszę, która pozwala sięgnąć głębiej.

 

Jarosz_pelna_krewPoetycki głos Łukasza Jarosza dobiega ze środka życia. To nie poeta wysokiej kultury, wyrafinowany erudyta, ale – czego świadectwem „Pełna krew” – człowiek głęboko zanurzony w świecie, przeżywający niesłychanie silnie spotkanie z przyrodą, historią, innym człowiekiem. Jarosz staje zawsze po stronie rzeczywistości, świata, w każdym tekście jest jednak autentyczny, sensualny. Wybiera zawsze wieś i przyrodę przeciwko miastu i cywilizacji, historię przeciwko współczesności, niezależnie czy jest to historia II wojny światowej, czy historia własnego dzieciństwa, nostalgię przeciwko nowoczesności, bycie przeciwko myśleniu, pracę, wysiłek fizyczny przeciwko biernej kontemplacji. Jego poezja nie jest jednak poezją nieokiełznanego żywiołu, lecz zbiorem szalenie sugestywnych obrazów, przemawiających za pomocą figury uobecnienia. Jarosz obojętny jest na tradycję gier językowych, szuka za to metafory przylegającej do świata.

 

„Dziennik rozbitka” Krzysztofa Karaska zbiera wiersze z lat 1996-2012 i jest to kompozycja monumentalna: poetycki diariusz składający się z trzech części, wielowymiarowy, operujący wieloma językami, odwołujący się do różnych epok, poetyk i tradycji literackich. Karasek buduje tutaj swój świat z tego wszystkiego, czego doświadczył i co go dotknęło, z odniesień do lektur poetyckich i spotkań z przyrodą. Ujawnia się w tym tomie jako „generator” poetyckiej energii, autor pochłaniający, pożerający otaczający go świat. Inspiracją staje się wszystko: literatura, ale i biografia, uniesienia estetyczne i życie codzienne. Dzieła sztuki i mrówki. Jego dziennik to zapis chaosu, ale poprzez pisanie poeta próbuje ów nieporządek ogarnąć, wprowadzić ład (choćby tylko pozorny). Opis systematyzuje, pozwala na chwilowe choćby skupienie. Karasek to poeta żywiący się tradycją, świadomie nawiązujący do poezji XX wieku, czerpiący z Juliusza Słowackiego, Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza i Stanisława Grochowiaka. Te różne zupełnie szkoły i wykluczające się poetyki u Karaska w paradoksalny sposób łączą się, pokazując wielość jego twarzy i zainteresowań.

 

Polkowski_Glosy„Głosy” to pierwszy poetycki zapis wydarzeń grudnia 1970 roku, tom w całości poświęcony jednemu z najmroczniejszych i najbardziej dramatycznych wydarzeń ze współczesnej historii Polski. Polkowski stosuje tutaj lirykę roli, oddaje swoje pióro anonimowym robotnikom. Jego pisanie to praca pamięci, odpominanie, wyławianie z zapomnienia pojedynczych losów. Polkowski jest tu poetą sprawiedliwości, przywracającym pamięć ofiar, staje się rzecznikiem pobitych, i pokonanych. W jego zbiorze napięcie wytwarza się poprzez połączenie stylu wysokiego, służącego do opisu dramatycznych zdarzeń historycznych oraz zwykłego, codziennego życia, jednostkowego losu. Polkowski, choć utrzymuje patetyczny sposób mówienia, stara się maksymalnie zbliżyć do swych bohaterów: wprowadza tu ciężarne kobiety, młodych chłopców, dorosłych robotników, stare matki, synów-sieroty i zastrzelonych ojców. Jego kolejne wiersze mają charakter monologów, osobistych, intymnych wypowiedzi osób uwikłanych w wypadki na Wybrzeżu. Podmiotowość jego postaci składa się jednak na los zbiorowy, buduje obraz skrzywdzonej wspólnoty, którą pozbawiono pamięci o jej własnej historii.

 

Wszystkie te książki poruszają zupełnie różne tematy, operują innymi językami. W sumie jednak mówią one wiele o poezji w Polsce: o nurtach i jej reprezentantach, typowych motywach i problematyce. Obok poetów starszych – jak Karasek czy Polkowski, wśród nominowanych pojawia się trójka przedstawicieli pokolenia 1970, najsilniejszej chyba obecnie poetyckiej generacji.

 

Paulina Małochleb, sekretarz Nagrody im. Wisławy Szymborskiej

Książki, o których pisał autor

Czytelnicy, tego artykułu oglądali także