6 września 2013

Literackie menu

Jedzenie – jakkolwiek absurdalnie by to nie zabrzmiało – stało się modne. Wszyscy nagle gotują, przyrządzają i podają posiłki. I o tym opowiadają. W telewizji, na blogach i w książkach, nie tylko tych stricte kucharskich, obserwujemy ostatnio wysyp pozycji łączących sztukę gotowania z szerszym namysłem kulturowym. Skoro jedzenie jest ważną częścią życia, nic zatem dziwnego, że jest też częścią literatury. Pisarze piszą o jedzeniu, konstruując fabuły i zajmując się literaturą faktu. O tym pierwszym przypadku smakowicie opowiada Bogusław Deptuła w „Literaturze od kuchni”, przykładem drugiego jest „Zjadanie zwierząt” Jonathana Safrana Foera, które apetyt – przynajmniej na dania mięsne – odbiera.

28 stycznia 2013

Rękopisy nie płoną

W liście z 31 stycznia 1933 roku Michaił Bułhakow napisał, czego jego zdaniem „człowiek potrzebuje do szczęścia”: zdrowia, własnego mieszkania, samochodu i pieniędzy. „Reszta się ułoży” – dodawał. Zapewne przez roztargnienie zapomniał wszakże wspomnieć o najważniejszym elemencie tej wyliczanki - dobrej żonie. Nie ma wszak lepszego lekarstwa na choroby zawodowe pisarza – niepewność, kłopoty finansowe, frustrację i chandry – niż sukces i odpowiednia partnerka.

najpopularniejsze