„Już »Sprawa Niny Frank« była książką odstającą od tego, co się wtedy w polskim kryminale robiło. Katarzyna Bonda wprowadziła profilera, czego unikano u nas, i wywiozła zbrodnię na prowincję, co było wówczas niepopularne. Cały czas się rozwija, a »Pochłaniacz« to już powieść na skalę światową. Tak piszą Amerykanie, tak piszą...