30 października 2012

Bohaterowie naszych czasów

„Jesteś bogiem” to nie spotkanie z legendą. Poznajemy młodego, utalentowanego człowieka, który próbuje zmierzyć się z przytłaczającą codziennością.

 

Od września na ekranach kin możemy oglądać film Leszka Dawida, „Jesteś bogiem”. Równolegle do księgarń trafiła książkowa wersja scenariusza do tego filmu autorstwa Macieja Pisuka, „Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki”. W wydaniu zaznaczono sceny wycięte przy realizacji filmu oraz dodano materiały faktograficzne, a także wywiady, między innymi z reżyserem i scenarzystą.

 

„Szkoda, że ludzie chcą rozmawiać o śmierci Magika, a nie o jego życiu. Ono było zdecydowanie ciekawsze”… Magika poznajemy stopniowo. Widzimy oczami kolegów ze składu, Rahima i Fokusa, a także za pośrednictwem jego rodziny i dziewczyny. Każdy opowiada nam swoją historię artysty. Dowiadujemy się, kim był i jaki był, wreszcie ile dla bohaterów książki Pisuka znaczył. Razem z nimi przemierzamy katowickie blokowiska, włóczymy się po knajpach i klubach hip-hopowych. Nie jest to spotkanie z legendą – poznajemy zwykłego, choć obdarzonego wielkim talentem, młodego chłopaka, który próbuje zmierzyć się z codziennością, przygniatającą i zniechęcającą swoją monotonną szarością.

 

Obok tej opowieści poznajemy także inne, w dołączonych wywiadach. Rozmowa z Pisukiem jest ciekawą relacją z procesu przygotowywania scenariusza, z wywiadu z Dawidem dowiadujemy się zaś sporo na temat filmowej realizacji gotowego już tekstu. Pozostałe rozmowy wydają się niepotrzebne. Szczególnie wypowiedzi Agnieszki Graff i Jacka Żakowskiego drażnią nachalnym promowaniem jednowymiarowych interpretacji tekstu. Z pozycji autorytetu orzekają oni, że Magik to oczywiście Mateusz Birkut naszych czasów, a jego historia to uniwersalna opowieść o skazanej na klęskę samotnej jednostce w walce z wielką machiną brutalnego kapitalizmu.

 

Jednak trzeba podkreślić, że tekst Pisuka to przede wszystkim dobry literacko scenariusz, który opowiada, co prawda, historię pokolenia czasów galopującego kapitalizmu, ale nie pomija również jednostki. To ponadczasowa opowieść o naiwnej młodości w konfrontacji z dorosłym światem, który – wbrew oczekiwaniom – nie jest najlepszym z możliwych.