5 lutego 2013

Zabójcze idee

Zbiór wielkich słów, którymi można określić wiek XX, jest zapewne niewyczerpany. Równie pewne jest, iż zawierają się w nim takie słowa jak przełom, totalitaryzm, ideologia i bankructwo. Choć nie wszystkie padają w „Nowoczesności jako źródle cierpień”, zbiorze esejów Marci Shore, na pewno doskonale nadają się do opisu wspólnego Polakom i Czechom doświadczenia, jakim był dla nich komunizm.

 

Marci Shore to amerykańska badaczka historii i przemian ideowych na obszarze Europy Środkowo-Wschodniej. W jednej ze swoich książek, „Kawior i popiół. Życie i śmierć pokolenia oczarowanych i rozczarowanych marksizmem”, rozważała polityczne oraz moralne dylematy dwudziestowiecznej polskiej awangardy artystycznej i politycznej szczególnie zafascynowanej, a później zawiedzionej ideologią komunistyczną. W „Nowoczesności…” spotkamy zresztą podobny co w „Kawiorze” sposób opowiadania historii, której bohaterami są przede wszystkim pokolenia.

 

„Nowoczesność jako źródło cierpień” to zbiór siedmiu fascynujących szkiców powstałych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, w przeważającej mierze niepublikowanych do tej pory w języku polskim. Teksty dotyczą głównie komunizmu jako doświadczenia krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w szczególności Polski i Czechosłowacji. Shore poprzez indywidualne losy zaangażowanych inteligentów kreśli dzieje kolejnych pokoleń zbuntowanych synów uwiedzionych przez „zabójcze” idee. Wśród bohaterów jej szkiców znajdziemy między innymi Leszka Kołakowskiego, Václava Havla, Jana Patočkę, Milana Kunderę, Adama Michnika, Jana Grossa, Aleksandra Wata czy wreszcie Adolfa i Jakuba Bermanów.

 

To właśnie Kołakowski, w przytoczonym w jednym z rozdziałów fragmencie „Sensu ideowego pojęcia lewicy”, stwierdził, iż postępowanie dziejów dokonuje się w dialektycznym procesie odrzucania zastanej rzeczywistości społeczno-politycznej, czyli „jedynie negacja zastanego porządku popycha ludzką historię naprzód”. Negacja rozumiana nie jako destrukcja, ale jako zakwestionowanie obecnego stanu rzeczy i wyprowadzenie nowego ładu, kolejnego etapu bezskutecznej pogoni za utopią. W takim układzie idee stają się „zabójcze”, gdyż generują sekwencje występujących przeciw sobie pokoleń „zniewolonych umysłów”. Ich szczere oddanie ideom nie prowadzi jednak do zamierzonych celów, a jedynie przynosi rozczarowanie.

 

Tak zarysowana dwudziestowieczna historia Europy Środkowo-Wschodniej jawi się przede wszystkim jako historia przemiany idei, jak twierdzi bowiem Marci Shore „Europa Wschodnia jest (…) miejscem, w którym przynajmniej w dwóch ostatnich stuleciach intelektualiści naprawdę żyli ideami”.