Książki na wakacje – część trzecia!
Książkowy detoks! Uzależnienia od bestsellerów bywają nieprzyjemne w skutkach. Zamiast owijać w papier gazetowy żenującą, ale za to popularną okładkę, proponujemy tytuły których nie trzeba się wstydzić.
Książkowy detoks! Uzależnienia od bestsellerów bywają nieprzyjemne w skutkach. Zamiast owijać w papier gazetowy żenującą, ale za to popularną okładkę, proponujemy tytuły których nie trzeba się wstydzić.
Rzadko, zbyt rzadko czytamy rosyjskie książki. A przecież Rosja to jeden z najsilniejszych rynków książki. Jeszcze za czasów ZSRR oficjele i specjaliści od propagandy (nie tylko kulturalnej) chwalili się, że to właśnie w Kraju Rad wydaje się najwięcej książek na jednego mieszkańca. Oczywiście po uwolnieniu rynku, gdy okazało się, że statystyka ta była silna publikowanymi masowo dziełami zebranymi Lenina i podobnego sortu literaturą, wskaźniki nieco spadły. Ale Rosjanie do dziś mówią o sobie z dumą, że są najwięcej czytającym narodem świata.
Listopadowe książkowe podium świadczy o tym, że czytelnicy mają zaufanie do swoich ulubionych autorów, kupują nawet ich słabsze książki, bo akurat żadna z trzech nie należy do największych osiągnięć ich twórców.
Zbliża się najbardziej intensywny literacki czas roku – festiwale, Targi Książki w Krakowie, Conrad Festvial, ogłoszenie laureatów ważnych nagród (w tym roku wyjątkowo bez Nobla). No i oczywiście najbardziej syty okres premier książkowych. Oto kilka najgorętszych tytułów jesieni 2018.
Chcesz rozmawiać o architekturze, poczytaj Rybczyńskiego.