6 maja 2015

Miasto kobiet

Sarah Waters w swojej najnowszej powieści przenosi czytelników w czasie, do początku lat dwudziestych. Belle epoque dobiegła końca, panujące dotychczas niepodzielnie wartości wiktoriańskie powoli stają się reliktem przeszłości, a nowa rzeczywistość z impetem wkracza w dotychczas uporządkowany świat.

13 lipca 2019

Fajbus. 997 przypadki z życia – recenzja książki

W dobie popularności kryminałów, książek poświęconych brutalnym zbrodniom, reportaży o profilerach, aż dziw bierze, że ta książka ukazała się dopiero niedawno. Chodzi o wywiad rzekę z twórcą i wieloletnim prowadzącym programu kryminalnego „997”, dzięki któremu udało rozwiązać się dziesiątki spraw, głównie związanych z zaginięciami i morderstwami. W szczytowych momentach program osiągał kilkumilionową widownię. Michał Fajbusiewicz, bo o nim mowa, niewątpliwie pomógł w budowaniu zaufania do policji i organów ścigania przestępczości. Wreszcie przyczynił się do zwiększenia społecznej świadomości dotyczącej bezpieczeństwa i zachowania w razie zagrożenia życia.

18 września 2013

Opowieść z niedopowiedzeń

Alice Munro nie poraża rozległą panoramą społeczną. Nie interesują jej szerokie plany, realizuje się za to w detalu. Niczym badacz pochyla się nad pozornie nieistotnymi wydarzeniami, wydobywając z nich ponadczasową głębię.

25 marca 2015

Żyjmy sto lat (i ani dnia dłużej)!

„FUTU.RE” Dmitrija Glukhovskiego to kolejny dowód na to, że z marzeniami trzeba uważać. Nowa powieść autora bestsellerowego cyklu „Metro 2033” pokazuje świat, w którym spełnia się największe pragnienie ludzkości – pragnienie nieśmiertelności. Wydawałoby się: raj. Sęk jednak w tym, że Glukhovsky doskonale wie, jak ten raj może być zorganizowany – nie ma tam miejsca ani dla Boga, ani, tym bardziej, dla człowieka.

20 października 2014

Źli

Wiesław Łuka nie stara się nas przygotować na to, co zastaniemy w „Nie oświadczam się”. Z miejsca zostajemy wrzuceni na głęboką wodę – w gąszcz nazwisk i motywów, mylących tak samo, jak oskarżeni, którzy przez kilka lat wodzili za nos organy PRL-owskiej sprawiedliwości.