15 czerwca 2016

J jak jastrząb

Chłód wypełnia płuca. Ogromna przestrzeń angielskich pól i lasów ciągnie się wzdłuż horyzontu. Ciszę przerywa trzepot wielkich, silnych skrzydeł, wprawiających w ruch zimne powietrze. Bieg. Dźwięk łamanych pod ciężarem stóp patyków i śliskie trawy, którymi pędzisz straciwszy z oczu jastrzębia. Wiesz już, że zaledwie centymetry dzielą go...

18 października 2012

Parada odmieńców

„Dziwne zwierzęta” Lotty Olsson to książka przyjemna i do czytania, i do oglądania. Bo któż mógłby przypuszczać, że pospolite zwierzęta są tak niezwykłe?

27 czerwca 2013

Czy ta pani tego pana chce?

Ewa Lipska napisała tomik wierszy o miłości. Zdaję sobie sprawę z tego, że jak czyta się sformułowanie „tomik wierszy o miłości”, to zwyczajnie, po ludzku, robi się człowiekowi niedobrze. Mamy bowiem przed oczami albo wypisy z Poświatowskiej (absolutny hit na facebookowych ścianach studentek polonistyki niższych lat), albo, co jeszcze gorsze, myślimy o doświadczeniu miłości w wersji somatycznej, gdzie podmiot wydrapuje sobie żyletką inicjały ukochanego, a potem długo drapie rany, żeby została ładna blizna.

7 sierpnia 2013

Potęga niejednoznaczności

Każde dziecko zna Brzechwę. To oczywista oczywistość, tak jak fakt, że każdy zna wiersze „Na straganie” czy „Tańcowała igła z nitką”. Ale później dzieci dorastają i postać poety odchodzi w przeszłość, pojawiając się od czasu do czasu jako wspomnienie z dzieciństwa. Lektura biografii Brzechwy pióra Mariusza Urbanka pokazuje, że także duże dzieci mogą w Brzechwie znaleźć coś dla siebie.

25 lipca 2013

Szok’n’show

Zamiast zwyczajowego blurbu, na czwartej stronie okładki „England’s Dreaming” znajduje się wyliczanka ludzi, rzeczy i zjawisk zebranych pod hasłami – „Kocham” i „Nienawidzę”. Rude Boys z Jamajki / Kafejki, które potajemnie serwują whisky / Lenny Bruce – to, między innymi, po stronie miłości. A po drugiej: Telewizja (ale nie zespół) / GWIAZDY POP, które są grube i bezużyteczne / Niegrzeczne książki, które nie są aż tak niegrzeczne, jak się wydają. Jeśli punk miał kiedykolwiek manifest, to właśnie taki – przypadkowy, skrajnie emocjonalny i radykalny.