Naga Wyspa to miejsce, w którym pod koniec lat 40. jugosłowiańskie władze osadzały zwolenników Stalina, członków Kominformu, i wszelkiej maści przeciwników politycznych. Jezernik opisuje przestrzeń, w której zasady życia nie różniły się niczym od tych znanych z obozów zagłady. Naga Wyspa i jej różne obozy to w gruncie rzeczy sieć łagrów, mały – wzorowany na ZSRR – system więzień w więzieniu, jakim była w tym okresie cała Jugosławia.
Książki się czyta, muzyki się słucha, a obrazy się ogląda. Każda sztuka operuje innym kodem, każdą odbieramy innymi zmysłami. W tym kontekście książka pod tytułem „Jak czytać malarstwo” wydaje się podszyta jakimś logicznym błędem, pomieszaniem zmysłów (zdrowych, rzecz jasna) i jawnym hochsztaplerstwem.
Najnowsze, styczniowe zestawienie bestsellerów Magazynu Literackiego Książki mocno odwzorowuje preferencje polskich czytelników. Z zestawienia nasuwa się kilka wniosków – Polacy przede wszystkim czytają książki rodzimych autorów, a jeśli sięgają po literaturę zagraniczną to w miażdżącej części są to tłumaczenia literatury anglojęzycznej, głównie pisarzy amerykańskich. W zestawieniu 30 najlepiej sprzedających się książek w styczniu nie było żadnej książki pierwotnie wydanej w innym języku niż polski lub angielski. Dużą popularnością cieszą się książki pisane przez celebrytów lub o celebrytach. W czołówce brak fantastyki i kryminałów.
Na prozatorskiej scenie pojawili się niemal w tym samym momencie. Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Ignacy Karpowicz, Piotr Paziński: trzy literackie indywidualności, trzy różne wrażliwości artystyczne, trzy strategie autorskie, trzy nowe powieści. Dzieli ich wiele. Łączy wielki literacki talent.
Pamiętam czasy, kiedy pytanie „kto dostanie NIKE?” obchodziło nie tylko samych nominowanych. Nie było to wcale tak dawno, raptem 5-6 lat temu. Pamiętam skandal, kiedy ktoś, kto nie dostał nagrody (Zygmunt Kubiak), wyszedł trzaskając drzwiami. Uszczypliwe komentarze w mediach a propos Czesława Miłosza, że wyróżniono go za jedną z najsłabszych książek w dorobku. I ataki na laureatów w mediach niechętnych przyznającej wyróżnienie „Gazecie Wyborczej”, np. na Dorotę Masłowską czy Wojciecha Kuczoka.